Pasztetowa wędzona
Wyrób przedświąteczny - od dłuższego czasu planowałem samodzielnie zrobić cos takiego i w końcu nadeszła ta chwila. Żałuję że tak długo zwlekałem - ale jest i na pewno nie ostatni raz.
Składniki:
- Serca wieprzowe 1,1 kg
- Wątroba wieprzowa 1,6 kg
- Boczek 1,6 kg
- Słonina 1 kg
- 2 cebule większe
- 3 małe bułki
- 2 jajka
Przyprawy:
- sól niejodowana około 100g
- pieprz czarny mielony 11 g
- ziele angielskie mielone 8 g
- gałka muszkatołowa mielona 3 g
WYKONANIE: Serca wieprzowe, boczek, cebulę oraz słoninę wkładamy do garnka i zalewamy wodą tak by tylko przykryło wsad. Parzymy w temperaturze nie przekraczającej 75˚C przez około 1,5h. 15 minut przed końcem dorzucamy wątrobę. Wystudzony farsz oraz namoczone w powstałym wywarze bułki i ścięty na wierzchu tłuszcz mielimy 2 krotnie w maszynce z najdrobniejszym sitkiem (u nas oczka mają 2mm). Do całości dodajemy rozkłócone jajka doprawiamy do smaku i starannie mieszamy. Konsystencja farszu ma być dość luźna żeby pasztetowa się dobrze smarowała na chlebie dlatego w razie potrzeby dolewamy do niego rosołu z gotowanego farszu.
Przygotowany farsz nadziewamy dość luźno w jelita (w tym przypadku były to kątnice wieprzowe) i związujemy.
PARZENIE: Parzymy w 75˚C około 40 minut - następnie wyciągamy i wieszamy w chłodnym miejscu do ostygnięcia i podsuszenia.
WĘDZENIE: Podeschnięte pasztetowe wędzimy w 40˚C do momentu osiągnięcia pożądanego koloru - u mnie trwało to 3h. Studzimy
Pasztetowa w efekcie wyszła dużo lepiej niż się
tego spodziewaliśmy. Cud - miód - malina, a do tego elegancko się smaruje.
Niestety nie jest to wyrób dietetyczny dlatego nie można sobie na nia zbyt
często pozwalać
